Na początku mała "szpilka" - badań nie robi "Rz", tylko Gfk Polonia:), a co do cytatu to pochodzi on (jak mi się wydaje) raczej z tekstu piosenki, niż literatury, chyba że tą potraktujemy, jako "wszystkie sensowne twory słowne":) Na potwierdzenie moich słów
http://pl.youtube.com/watch?v=oXYskWSXdH0
Przechodząc do meritum tekstu, to rzeczywiście z tą rodziną bywa chyba różnie (stąd ambiwalentne odczucia). Niby dla większości z nas pełni ona ważną rolę w życiu, ale z drugiej strony sprawia nam dużo trudu i przynosi cierpienie. To chyba trochę tak jak z demokracją, ważna jest dla nas wolność i suwerenność, choć z drugiej strony denerwuje nas wiele rozwiązań systemowych (chociaż ile państw tyle rodzajów demokracji - podobnie jak z rodzinami:))
Co do rozwodów, to ciekawe będzie obserwować trendy w latach kryzysu. Czy rzeczywiście przyczyni się on do masowej reemigracji? Jeśli tak, to czy mimo tego liczba rozwodów spadnie? A może jest to głębiej zakorzeniona tendencja? Może być tak, ze widząc w rodzinie/małżeństwie szanse na zachowanie stabilności ekonomicznej, mniejszy odsetek Polaków zdecyduje się na rozbicie małżeństw, w których żyją. Czas pokaże...