newsletter_styczeń

Drogie Kongresowiczki, Drodzy Kongresowicze, Szanowni Państwo,

każdy z nas zna nauczyciela, lekarza, kuriera, urzędnika lub ma znajomego lub członka rodziny, którego postawa (w sposób pozytywny) „odbiega od normy”. Może to dotyczyć różnych cech: odpowiedzialności, kreatywności, skrupulatności czy zaangażowania, itd.

Cechą wspólną u tych osób jest jednak to, że ich postawa nie wynika z działania jakiejś zewnętrznej „przynęty” – chęci zdobycia nagrody, poważania społecznego – nie jest też odpowiedzią na oczekiwania przełożonych. Takie jednostki nie są konformistami, nie „przystosowują się do średniej”, są jakby powyżej tego, co w danych czasach uznaje się za „normalność”.

Wybitny polski socjolog, Florian Znaniecki nazywał ich „nadnormalnymi”. Zachowują się bowiem powyżej zwykłej racjonalności, zwykłych norm i wzorców zachowań. To oni są natchnieniem i „atlasami” naszego działania w skali zbiorowej. System może być zły, ale oni działają dobrze! – jakby wbrew logice systemu i swoim interesom. W edukacji, służbie zdrowia, sądownictwie ale też na poczcie czy w sklepie – wszędzie możemy spotkać takich „cichych bohaterów” „robiących swoje” (jak zaśpiewałby W. Młynarski) mimo obiektywnych przeszkód i trudności.

Obok „nadnormalnych”, jest w społeczeństwie dużo „normalnych”, ale również pozytywnych członków naszej społeczności – działających zasadniczo zgodnie z systemem, ale starających się w ramach swoich kompetencji i codziennych decyzji generalnie prowadzić sprawy w dobrym kierunku. Czasem, w wyniku jakiś wyjątkowych zdarzeń społecznych czy politycznych, wśród tej grupy ujawniają się zresztą w dużej skali postawy „nadnormalne”.

Jest oczywiście również pewna grupa „podnormalnych”, którzy bazują na niskich instynktach, działają negatywnie na społeczeństwo oraz destrukcyjnie na instytucje, w których pracują lub którymi zarządzają. W wieloosobowych zespołach albo zbiorowościach społecznych stanowią zazwyczaj jednostkowe przypadki, ale ze względu na przebojowość i cynizm potrafią skutecznie dezorganizować pracę wszystkich pozostałych, są głośni – potrafią stworzyć pozór większości.

Żeby bardziej namacalnie zobrazować ten trójpodział możemy odwołać się do logiki działania naszego mózgu, o którym wiemy, że funkcjonuje na poziomie nadświadomości, świadomości i podświadomości, która oparta jest na instynktach pierwotnych.

W czasach stabilizacji i dobrego funkcjonowania państwa i społeczeństwa, „nadnormalni” nie są tak bardzo widoczni (nie ma aż tylu sytuacji wymagających działanie ponad normę), a ich rola nie jest aż tak kluczowa dla kierunku, w którym zmierza cała zbiorowość. Natomiast w czasach niestabilności i zawirowań „nadnormalni” są oparciem dla społecznego działania, podtrzymują poziom, jakość i efektywność działań zbiorowych i wskazują pożądany kierunek zmian (dając dobry przykład). Są żywym dowodem na to, że „można inaczej”.

Doświadczając coraz większego rozchwiania rzeczywistości, w której żyjemy, dostrzeżmy więc i doceńmy wokół siebie „nadnormalnych”. Są oni naszym bezcennym zasobem na nadchodzące czasy – aż do momentu ustabilizowania się nowego porządku. Może zresztą gdy się uważnie przyjrzymy, okaże się, że tych osób wcale nie jest tak mało?

Oczywiście powyższe przesłanie nie oznacza, że jako Kongres Obywatelski porzucamy wielką debatę na temat „reguł gry”, tego jak systemowo ułożyć nasze państwo i społeczeństwo. Nie możemy dalej wytracać energii na niepotrzebną walkę ze sobą nawzajem, z niesprzyjającymi regulacjami czy destrukcyjną praktyką działania. Wobec złożonych wyzwań powinniśmy jak najefektywniej wykorzystywać energię, kreatywność i różnorodne kompetencje i przewagi Polaków. Na początku Nowego Roku, po okresie świątecznym, warto jednak na chwilę zatrzymać się, rozejrzeć wokół i zobaczyć jak wielu ludzi wokół nas (często na co dzień niezauważanych) zasługuje na nasze „dziękuję, że jesteś i jaki jesteś”, na pozytywne sprzężenie zwrotne.

Łączę serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku,
dr Jan Szomburg
Przewodniczący Rady Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Inicjator Kongresu Obywatelskiego

powrót