3 rodzaje inteligencji

Drodzy Kongresowicze i Kongresowiczki, Szanowni Państwo,

jedyną odpowiedzią na złożoność i współzależność naszego współczesnego świata – niezależnie od tego o jakiej skali czy dziedzinie myślimy – jest więcej RAZEM, więcej integracji, a mniej „homo separatus”. Dlatego kwestii POLSKIEGO RAZEM poświęciliśmy ubiegłoroczny Kongres Obywatelski i wiele naszych thinkletterów. Rozważaliśmy czy „polskie razem” oprzeć na wspólnym systemie wartości, czy na wspólnych zasadach (regułach podstawowych), czy też na wspólnych celach (wyzwaniach) i zagrożeniach.

Pod koniec roku Olga Tokarczuk w swej mowie noblowskiej podpowiedziała nam wszystkim jeszcze jeden, kluczowy składnik naszego „razem”. By mogło się ono urzeczywistnić potrzebna jest CZUŁOŚĆ – „najskromniejsza odmiana miłości”. Podchwytując tę myśl wysłaliśmy Państwu życzenia „czułego RAZEM przy stole świątecznym”. Podświadomie czujemy, że ten element czułości bardzo by się w naszych polskich i globalnych relacjach przydał.

Idąc tym tropem, można wyróżnić jeszcze jedną kluczową płaszczyznę integracji:

  • inteligencji racjonalnej,
  • inteligencji emocjonalnej,
  • inteligencji duchowej.

Te trzy rodzaje inteligencji można porównać do trzech koni, które musimy zaprząc do jednego powozu. To sposób na zrównoważony rozwój zarówno każdego z nas, jak i naszej zbiorowości –społeczeństwa i narodu. Potrzebujemy wzmacniania tych trzech rodzajów inteligencji a równocześnie zachowania pewnej równowagi między nimi. Sama racjonalność (bez ducha) nie da nam długofalowego rozwoju, a nawet przetrwania. Z kolei sama inteligencja emocjonalna (bez racjonalności) będzie nas zawieszać w powietrzu. Podstawą jest rozwój duchowy – zdolność do rozumienie siebie i przekraczania własnego ego, myślenia całościowego i jednoczącego, orientacja na wartości i sens życia (zmysł moralny).  Wszystko zaczyna się od dojrzałości naszego „ja” lub – jak mówi Olga Tokarczuk – naszego „jestem” – jako najważniejszego i najdziwniejszego słowa świata.

W kontekście tych rozważań przez cały 2019 rok towarzyszyło nam pytanie o prawdę – o jej sens, istotę, o to czy (i dlaczego) jest nam cały czas potrzebna. Zachęcam do lektury najnowszego tekstu z tej serii. W artykule Polska droga prawdy – pomiędzy relatywizmem a absolutyzmem, Andrzej Halesiak, Członek Rady Programowej Kongresu Obywatelskiego, ekspert ds. gospodarczych, zauważa, że po epoce dwudziestowiecznych systemów autorytarnych, które charakteryzowała tendencja do monopolizowania prawdy (narzucały one jedyną słuszną wizję świata), w ostatnich kilku dekadach, by „odreagować” absolutyzm, wahadło przechyliło się w stronę relatywizmu. Dziś nie tylko nie ma jednej obowiązującej prawdy, ale też coraz częściej kwestionuje się nawet samą ideę prawdy. W zrelatywizowanym świecie ludzie nabierają przekonania, że prawdy poznać się nie da, że być może prawda w ogóle nie istnieje, a w zależności od sytuacji mogą za nią uchodzić różne rzeczy. Jak długo można jednak żeglować bez życiowego kompasu, jakim od zawsze była prawda?

Myśląc o przyszłości Polski, nie musimy na szczęście wybierać któregoś ze skrajnych nurtów – możemy podążyć drogą prawdy. Na czym ona polega? Dlaczego jest ona dla nas najlepszym możliwym wyborem? – warto przeczytać ten tekst aby zainspirować się na drodze własnych poszukiwań.

Łączę serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku,

dr Jan Szomburg

Prezes Zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową

Inicjator Kongresu Obywatelskiego

powrót