To, co było, już nie wróci. W obliczu zbliżającego się koncertu mocarstw musimy wykazać się czujnością, rozwagą i – przede wszystkim – zdolnością do przewidywania.
Dziś bezpieczeństwo energetyczne nie oznacza już tylko dostępu do surowców – w coraz większym stopniu determinuje je zdolność do uniezależnienia się od tych, którzy mogą ten dostęp ograniczyć.
Transformacja energetyczna to nie tylko zmiana technologii, lecz cywilizacyjny moment, który zadecyduje o pozycji Polski w Europie i na świecie.
Każdy element państwa – od urzędu gminy po centralny system logistyczny – jest częścią cyfrowego bastionu. Jeśli choć jeden zawiedzie, cała konstrukcja traci odporność.
Silne państwo zaczyna się od silnej wspólnoty – zdolnej do dialogu ponad podziałami, odpornej na dezinformację i świadomej swojej roli w systemie bezpieczeństwa.
W rozwoju – tak jak w maratonie – liczy się nie pierwszy zryw, lecz umiejętność mądrego utrzymywania tempa.
