Nowa gra europejska | debata online

Skąd się wzięła i na czym polega nowa europejska gra? Co leży w polskim interesie? Jak uniknąć niekorzystnej asymetrii kosztów i korzyści? – zapraszamy do obejrzenia debaty online, w której udział wzięli reprezentanci Szkoły Głównej Handlowej: prof. Mariusz-Jan Radło (moderator), prof. Adam A. Ambroziak i prof. Elżbieta Kawecka-Wyrzykowska oraz Magdalena Dziewguć z Uniwersytetu SWPS (w l. 2014-2026 szefowa Google Cloud Polska) i dr Jarosław Pietras, Kolegium Europejskie w Brugii, Wilfried Martens Centre for European Studies w Brukseli oraz Centrum Stosunków Międzynarodowych w Warszawie.

Od dekarbonizacji do elektryfikacji. Nowy silnik rozwoju gospodarki

Przez lata debatę o transformacji energetycznej zdominowało jedno słowo: dekarbonizacja. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że nie ona jest głównym celem zachodzących zmian. Jest nim elektryfikacja gospodarki, która może dać nam większą niezależność i bezpieczeństwo oraz niższe koszty, a jednocześnie stać się jednym z najważniejszych źródeł przyszłej konkurencyjności. Wymaga to jednak nie tylko rozwoju nowych źródeł energii, lecz także modernizacji sieci, budowy magazynów, elastyczności systemu i stworzenia warunków do rozwoju nowych sektorów gospodarki. Dla Polski elektryfikacja może być więc przede wszystkim wielkim projektem modernizacyjnym. 

Kto zapłaci za boom AI? Anatomia maszyny kapitałowej USA

Jeśli dzisiejsze oczekiwania dotyczące przyszłego popytu na sztuczną inteligencję, rentowności i trwałości przewag liderów AI okażą się zbyt duże, koszt korekty może uderzyć daleko poza Dolinę Krzemową – w szeroki rynek i całe społeczeństwo. Amerykański boom na sztuczną inteligencję to już nie tylko wyścig technologiczny, lecz także potężny mechanizm koncentracji kapitału, talentów i infrastruktury. Ten sam system, który wzmacnia przewagę USA nad resztą świata, tworzy jednak coraz bardziej złożony obieg wzajemnego finansowania, zadłużenia i rosnących wycen.

Idee dla Polski

Zapisz się do naszego Newslettera

Cyfrowa potęga Chin – eksport technologii czy eksport systemu władzy?

Główną osią debaty o suwerenności technologicznej Europy jest kwestia dominacji amerykańskich gigantów cyfrowych. Tymczasem w cieniu tej dyskusji rośnie druga potęga technologiczna świata – Chiny, których ekspansja opiera się na modelu relacji między technologią, władzą i społeczeństwem, który odbiega jeszcze bardziej od europejskich oczekiwań. Importując chińskie technologie i produkty cyfrowe, importujemy nie tylko urządzenia i usługi, lecz także elementy ekosystemu cyfrowego zbudowanego wokół logiki kontroli, danych i politycznej dominacji partii. Czy to nie większe zagrożenie?

Suwerenne AI po polsku: fantazja czy konieczność?

Kryzys porządku opartego na globalizacji i swobodnym przepływie technologii sprawił, że pojęcie suwerenności cyfrowej wróciło do centrum europejskiej debaty strategicznej. Generatywna sztuczna inteligencja – kluczowa dla bezpieczeństwa, administracji i konkurencyjności gospodarek – stała się jednym z głównych pól tej rywalizacji. Dla Polski pytanie o „suwerenne AI” nie jest już abstrakcyjną ambicją, lecz próbą zajęcia realistycznej pozycji w świecie, w którym dostęp do mocy obliczeniowych, danych i technologii coraz częściej zależy od geopolitycznych układów siły.

Make-or-buy? Dylemat polskiej suwerenności i ekonomia kosztów transakcyjnych

W epoce geopolityki siły i dominacji cyfrowej suwerenność nie sprowadza się do zdolności do samodzielnego wytwarzania wszystkiego. Coraz częściej decyduje o niej umiejętność trafnego rozstrzygania, co państwo powinno rozwijać własnymi siłami, a co może kupować od zewnętrznych partnerów zachowując strategiczną sprawczość. Prawdziwy dylemat nie sprowadza się więc do prostego wyboru między „make” a „buy”, lecz do pytania, jak alokować kapitał, kompetencje i ambicje, by nie pomylić suwerenności z kosztowną iluzją samowystarczalności.

Trzy doktryny cybersuwerenności

W XXI wieku o kształcie polityki międzynarodowej decydują już nie klasyczne ideologie, lecz dwie potężne siły: technologia i suwerenność. Cyfrowa rewolucja sprawiła, że obie sfery niemal stopiły się w jedno, zmuszając państwa do odpowiedzi na pytanie, kto naprawdę kontroluje cyberprzestrzeń – korporacje, administracja (poprzez aparat regulacyjny) czy też wspólnota obywateli. Od przyjętej definicji cybersuwerenności zależy dziś nie tylko pozycja państw w globalnym wyścigu, lecz także zakres wolności ich obywateli.

Między suwerennością a współzależnością. Polska w europejskiej grze technologicznej

W świecie gwałtownie zmieniających się zależności technologicznych hasło „suwerenność" coraz częściej pojawia się w europejskiej i polskiej debacie publicznej. Nie zawsze jednak idzie za nim precyzja pojęciowa oraz propozycje konkretnych działań. Czy chodzi o pełną niezależność, czy raczej o zdolność do świadomego zarządzania współzależnościami? Jak przełożyć ambitne deklaracje na mierzalne wskaźniki i realne polityki – od półprzewodników i chmury, po dane medyczne i przemysłowe? I wreszcie: czy Polska jako middle power może wykorzystać europejską debatę o suwerenności technologicznej do wzmocnienia własnego ekosystemu innowacji, zamiast jedynie reagować na decyzje silniejszych?

Europejska gra o technologię i władzę

Unia Europejska wchodzi w nową fazę integracji: od logiki neutralnych reguł rynku przechodzi do strategicznego zarządzania gospodarką, w ramach którego technologia, bezpieczeństwo i kontrola nad łańcuchami wartości stają się narzędziami władzy. To zmienia nie tylko sposób konkurowania z USA i Chinami, lecz także układ sił wewnątrz samej Unii. Dla Polski stawką nie jest już wyłącznie wysokość transferów, ale miejsce w architekturze decyzji – czy zajmiemy pozycję współprojektanta reguł czy peryferyjnego wykonawcy cudzych strategii?

Nowa konkurencyjność Polski – projekt cywilizacyjny wobec „świata na nowo”

Świat wchodzi w epokę, w której przestają działać dotychczasowe reguły rozwoju. Globalizacja, która przez trzy dekady dawała Polsce impuls modernizacyjny, ustępuje miejsca rywalizacji bloków państw pomiędzy sobą, walce o technologie i bezpieczeństwo. W nowym porządku nie wystarczy już integracja i adaptacja cudzych rozwiązań. Potrzebna jest własna wizja, sprawczość i zdolność do kreacji. Nowa konkurencyjność Polski powinna opierać się na wiedzy, technologii, energii i kapitale ludzkim – ale także na kulturze zaufania i instytucjach, które potrafią uczyć się i działać strategicznie, ale i elastycznie. To nie tylko ekonomiczna zmiana kierunku, lecz nowy projekt cywilizacyjny: przejście od roli imitatora do roli współkreatora przyszłości. 

Myśli, które inspirują

Poszukiwanie „bycia kimś” będzie stanowiło zagrożenie dla rozwoju kultury narcyzmu, budującej swą atrakcyjność na posiadaniu przedmiotów.

Stefan Dunin-Wąsowicz

Idee dla Polski

Zapisz się do naszego Newslettera

Na górę
Close