Pomorski Thinkletter

Suwerenność w nowej rzeczywistości – jak stać się węzłem?

Świat wchodzi w fazę trwałej niestabilności, w której dotychczasowe reguły globalizacji przestają obowiązywać. Dla państw średniej wielkości, obok tempa rozwoju, kluczowa staje się zdolność do zachowania sprawczości w warunkach fragmentaryzacji, presji geopolitycznej i rywalizacji technologicznej. Polska staje przed wyzwaniem zdefiniowania własnej roli w nowym porządku – tak, aby nie być jedynie przedmiotem cudzych decyzji.

Polskie dylematy między sojuszem z USA a europejskimi interesami

Europa i Polska wchodzą w okres strategicznej niepewności, w którym bezpieczeństwo w mniejszym stopniu opierać się będzie na trwałych gwarancjach, a w coraz większym na nieustannej rekalkulacji interesów i zdolności do elastycznego reagowania na zmiany w układzie sił. Dla Polski oznacza to konieczność jednoczesnego utrzymywania strategicznego partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi i wzmacniania własnej pozycji w ramach Unii Europejskiej. Jak pogodzić te często odmienne wektory? Czy Polska będzie w stanie umocnić swoją pozycję i szanse na przyszłość w świecie wewnętrznie zróżnicowanego Zachodu?

Polska – w kierunku twardego rdzenia Europy

Dwa geopolityczne punkty zwrotne – wojna w Ukrainie wywołana agresją Rosji oraz redefinicja polityki USA – kończą epokę polskich złudzeń dotyczących trwałości dotychczasowego ładu. Nie wystarczy już odwoływać się do oczywistości transatlantyckiego zakotwiczenia ani budować regionalnych formatów o ograniczonej sile sprawczej. W świecie powracającej power politics Polska musi jasno określić swoje miejsce: nie na peryferiach, nie w iluzorycznych projektach międzymorskich, lecz w twardym rdzeniu Europy zdolnym do realnej obrony bezpieczeństwa i budowania przewagi rozwojowej. To wybór strategiczny, który zdecyduje o naszej podmiotowości na kolejne dekady.

Między regułami a siłą. Europa i Polska w świecie geopolitycznych podziałów

Dotychczasowy model globalizacji, oparty na wzroście i maksymalizacji korzyści ekonomicznych, ustępuje miejsca rzeczywistości, w której coraz większą rolę odgrywają siła i bezpieczeństwo. Jesteśmy w trakcie rozpadu starego ładu, a nowy dopiero się kształtuje – w bardziej fragmentarycznym i mniej przewidywalnym świecie. W tej sytuacji Unia Europejska stawia na utrzymanie reguł, jednocześnie wzmacniając swoją odporność oraz redefiniując podejście do inwestycji i przemysłu. Polska, znajdując się dziś w centrum europejskiej debaty, ma realny wpływ na kierunek tych zmian. Czy wykorzystamy ten moment, aby współtworzyć nowy porządek gospodarczy Europy – z korzyścią dla nas samych?

Suwerenność energetyczna to projekt cywilizacyjny

Suwerenność energetyczna coraz rzadziej oznacza sam dostęp do paliw czy zdolność ich wytwarzania. W świecie narastających napięć geopolitycznych, deglobalizacji łańcuchów dostaw oraz przyspieszonej transformacji klimatycznej staje się ona znacznie szerszym projektem państwowym – obejmującym technologie, przemysł, infrastrukturę, kapitał ludzki oraz zdolność do prowadzenia długofalowej strategii. Kraje, które osiągnęły w tym obszarze trwałą niezależność, nie zaczynały od elektrowni czy rurociągów, lecz od odpowiedzi na pytanie, jaką rolę chcą odgrywać w gospodarce światowej i jaki model rozwoju chcą budować w długim horyzoncie.

Polska wobec geopolityki siły i technodominacji – czas na zmianę strategii

Dotychczasowy model globalizacji, oparty na przewidywalności i wzajemnych korzyściach, ulega erozji. Zależności stają się narzędziem nacisku, relacje międzynarodowe nabierają charakteru transakcyjnego, a przewaga siły coraz częściej zastępuje reguły. Równolegle postępuje technodominacja – koncentracja kontroli nad kluczowymi technologiami, danymi i infrastrukturą cyfrową w rękach wąskiej grupy podmiotów powiązanych z najsilniejszymi państwami. Dla krajów średniej wielkości, takich jak Polska, oznacza to konieczność redefinicji strategii bezpieczeństwa i rozwoju. Jak w tych warunkach zachować podmiotowość i zdolność do działania?

Europa pod presją – jak przekształcić Unię Europejską?

Szereg nowych wyzwań podważa dziś dotychczasowy model integracji europejskiej. Rosnące napięcia geopolityczne, globalna konkurencja gospodarcza oraz wewnętrzne podziały sprawiają, że zdolność UE do szybkiego działania staje się coraz bardziej ograniczona. Jeśli Europa chce zachować bezpieczeństwo, dobrobyt i wpływy w świecie, może być zmuszona do szukania nowych form współpracy - także poza dotychczasowymi ramami integracji.

Technodominacja – nowe oblicze władzy i poważna zmiana w stosunkach gospodarczych. Jak przekuć to w szansę dla Polski?

Porządek liberalno-demokratyczny jest coraz powszechniej zastępowany przez technofeudalizm. Europa i Polska nie powinny próbować „przeczekać tej burzy” albo ograniczać się do stosowania większych dawek dotychczasowych „lekarstw”. Szczególnie, że technofeudalizm wykazuje tendencje do łatwej ewolucji ku modelowi technodominacji, z którego ciężko już będzie się wyrwać. Jakie działania na poziomie europejskim i krajowym mogą podnieść naszą konkurencyjność i stabilizować rozwój? W jaki sposób przygotować się do realiów brutalnej technodominacji?

Cyfrowy technofeudalizm – zmierzch kapitalizmu i nowa pańszczyzna?

Cyfrowa rewolucja nie tylko zmienia sposób, w jaki pracujemy, komunikujemy się i konsumujemy. Przekształca samą strukturę władzy. W miejsce kapitalizmu opartego na rynku wyłania się porządek, w którym właściciele infrastruktury cyfrowej pobierają rentę od całego życia społecznego, a sztuczna inteligencja staje się narzędziem zarządzania ludzkimi zachowaniami. Technofeudalizm – bo tak można nazwać ten nowy system – stawia przed Europą i Polską pytanie fundamentalne: czy pozostaniemy cyfrowym peryferium imperiów, czy zdołamy zbudować własną suwerenność w świecie algorytmów?

Na górę
Close